Przybliżony adres:
Świętego Bonifacego 92
Warszawa

Informacje podstawowe

Telefon: 22 302 03 22

Godziny otwarcia

PN09:00-20:00
WT09:00-20:00
ŚR09:00-20:00
CZ09:00-20:00
PT09:00-20:00
SO09:00-15:00
ND09:00-13:00

Opinie o: Labros

Dodaj opinię
Julia
1/5
16-06-2026 09:05
Niestety po ponad 4,5 roku korzystania z usług kliniki Labros jestem zmuszona wystawić ocenę 1 gwiazdki.

Na początku naszej współpracy byliśmy bardzo zadowoleni z opieki. Pracowali tu doświadczeni i empatyczni lekarze, którym można było zaufać. Moja sunia jest psem lękowym, dlatego zależało mi na stałym miejscu leczenia i ograniczaniu zmian lekarzy. Niestety od około dwóch lat poziom usług, w mojej ocenie, wyraźnie się pogorszył.

W tym czasie wielokrotnie trafialiśmy na różnych lekarzy i nie udało nam się znaleźć osoby, do której mielibyśmy podobne zaufanie jak wcześniej. Podczas jednej z ostatnich wizyt, przy rutynowym skracaniu pazurów, mimo wcześniejszej informacji o lękliwości psa i prośby o szczególną ostrożność, doszło do zbyt głębokiego przycięcia pazura, co skutkowało krwawieniem i dodatkowym stresem dla zwierzęcia. Była to kolejna z sytuacji, które budziły moje wątpliwości, jednak nadal dawałam tej klinice szansę, licząc na poprawę.
Ostatecznie o wystawieniu tej opinii zdecydowała jednak sytuacja z ostatniej wizyty.

Podczas spaceru mojej suni nagle coś stało się w łapę. Zareagowała natychmiastowym, głośnym piskiem, zaczęła kuleć i nie była w stanie samodzielnie iść. Musieliśmy nieść ją na rękach. Nie wiedzieliśmy, czy doszło do zwichnięcia, złamania, czy wbicia się jakiegoś ciała obcego. Wiedzieliśmy tylko, że nasz pies cierpi i potrzebuje pomocy.

Pojechaliśmy więc do kliniki Labros, miejsca, któremu przez lata powierzaliśmy zdrowie naszego psa. Po przyjeździe zostaliśmy poproszeni o chwilę oczekiwania (trwał inny zabieg, spokojnie czekaliśmy wierząc że zaraz ktoś nam pomoże). W tym czasie sunia cały czas piszczała z bólu w poczekalni. Następnie podeszła do nas pracownica kliniki i poinformowała, że lekarz ma opóźnienie i ŻE LEKARZ W OGÓLE DO NAS NIE WYJDZIE i możemy wrócić za około dwie godziny.

To właśnie ten moment był dla mnie najbardziej szokujący. Nie oczekiwałam natychmiastowej pełnej konsultacji ani pominięcia innych pacjentów (mimo, że inni pacjenci widząc psa chcieli nas przepuścić). Oczekiwałam jedynie, że lekarz wyjdzie na chwilę, spojrzy na zwierzę wyraźnie cierpiące z bólu i oceni, czy sytuacja wymaga pilnej interwencji. Nic takiego nie nastąpiło. MIMO ŻE PERSONEL SŁYSZAŁ PISZCZĄCEGO PSA, NIKT NIE PODJĄŁ NAWET PRÓBY KRÓTKIEJ OCENY JEGO STANU. Zostaliśmy jedynie poinformowani, że mamy wrócić za kilka godzin.

Po ponad czterech latach leczenia w tej klinice było to dla mnie ogromne rozczarowanie. Najbardziej zabolał mnie nie sam brak wolnego terminu, ale całkowity brak zainteresowania stanem zwierzęcia, które w tamtym momencie wyraźnie cierpiało.

Po tej sytuacji podjęliśmy decyzję o zmianie kliniki, mimo że tyle lat byliśmy związani z tym miejscem.

Z CAŁEGO SERCA NIE POLECAM TEGO MIEJSCA.